RSS
sobota, 21 czerwca 2008

Od pewnego czasu przygotowuję się do przejścia na 8.04. Nie jest to proste, gdyż komputer domowy używam ostatnio dość rzadko, a generalnie przyzwyczaiłem się do 7.04. Traumatyczne przeżycia z przejściem na 7.10 również zniechęcały do eksperymentów. Około miesiąca temu sprawdzałem wersję 8.04 beta, która poprawnie obsługiwała kartę graficzną - po uruchomieniu trzeba było przestawić rozdzielczość na właściwą, ale było to możliwe z poziomu okienka konfiguracji. Problem z wiatraczkiem istniał w niezmienionej postaci. Ważne natomiast dla mnie było to, że Firefox 3 po obejrzeniu paru materiałów filmowych Flash nie zaciął się. Testowałem tą funkcjonalność krótko, ale wydaje mi się, że problem mógł zniknąć.

Dzisiaj natomiast zabrałem się do robienia backupu dysków. Jakiś czas temu zastanawiałem się w jaki sposób najefektywniej robić kopie zapasowe całych dysków. Do tego celu kupiłem sobie dysk zewnętrzny USB i bawiłem się edytorem partycji GParted. Niestety posiadania na jednym dysku wielu partycji okazało się bardzo uciążliwe. Po pierwsze GParted każdą partycję NTFS po uruchomieniu całą analizuje, co zajmuje dużo czasu. Po drugie w Windows te partycje strasznie się otwierają po podłączeniu dysku, wyskakują okienka, itd. Po trzecie ciężko się połapać kiedy która partycja była robiona. Po czwarte zbyt łatwo jest zmienić dane na takich partycjach, aby można było tu uznać za dobrą metodę backupu.

Dzisiaj natomiast sprawdziłem inną metodę, którą wykoncypowałem jakiś czas temu. Zamiast używać jakiś specjalizowanych narzędzi, można użyć po prostu polecenia cp do skopiowania całej partycji (np. /dev/sda3) do pliku. Ma to bardzo przyjemne właściwości. Po pierwsze plik możemy dowolnie nazwać. Po drugie możemy nim zarządzać za pomocą zwykłych narzędzi. Ciekawe jest też, że możemy taki plik po prostu podmontować do systemu plików poleceniem mount -o loop <plik> <katalog>. Odtwarzanie kopii można wykonać po prostu przez cp z pliku na partycję, trzeba tylko stworzyć partycję odpowiedniej wielkości.

W międzyczasie jednak Ubuntu mi się zaktualizowało ściągając nowego kernela (2.6.20-17). Po restarcie system przestał się jednak uruchamiać i grub zgłaszał jakiś błąd (chyba 17). Niestety nie miałem okazji dokładnie zbadać problemu, ale generalnie posiadam wiele wersji Ubuntu na różnych partycjach. Niestety w takim przypadku Ubuntu się myli przy aktualizacji. Problemy były dwa.

Pierwszy to niepoprawnie stworzony plik menu.lst do gruba. Otóż zamiast właściwego dysku został podany niewłaściwy w dwóch miejsca pliku /boot/grub/menu.lst. Jedno to polecenie root (hd0,2) zamiast root (hd0,0). Drugie to parametr root dla kernela. I w tym momencie musiałem się przeszkolić z identyfikowania UUID przypisanych dyskom. Znalazłem stronę http://www.unixtutorial.org/2008/05/ubuntu-uuid-how-to/ , a na niej informację, że służy do tego polecenie blkid.

Drugi problem, to że grub w ogóle przestał się ładować zgłaszając błąd chyba 17. Aby go naprawić musiałem uruchomić Ubuntu z krążka, a następnie uruchomić polecenie grub, które uruchamia konsolę gruba. W niej wpisałem dwa polecenia:

root (hd0,2)
setup (hd0)

I system znów zaczął działać.

15:16, agsamek
Link Komentarze (2) »
wtorek, 01 stycznia 2008

Sądzę że jestem już specjalistą od touchpada. Do tego stwierdzenia upoważnia mnie dobieranie parametrów konfiguracyjnych dla Amilo Pro poprzez lekturę źródeł sterownika... No nic - może kiedyś napiszę więcej o sterowniku do touchpada, generalnie jest słabo, jeśli porównać to do sterownika w Windows.

Ale zamiast narzekać, oto jak uzyskać w miarę dobre działanie na V3515. Po pierwsze należy usunąć gsynaptics, który polecałem w jednym z poprzednich wpisów, gdyż nie dość że nie pozwala na zmianę niektórych parametrów (FingerLow), to jeszcze wymusza ich zmianę do ustalonych wartość. Tak więc zaczynamy od:

sudo apt-get remove gsynaptics

Następnie w pliku /etc/X11/xorg.conf, za pomocą polecenia:

sudo gedit /etc/X11/xorg.conf

należy następująco zmienić sekcję InputDevice dla touchpada:

Section "InputDevice"
Identifier "Synaptics Touchpad"
Driver "synaptics"
Option "SendCoreEvents" "true"
Option "Device" "/dev/psaux"
Option "Protocol" "auto-dev"
Option "SHMConfig" "on"
Option "RightEdge" "850"
Option "FingerLow" "10"
Option "MaxTapTime" "360"
Option "MaxTapMove" "50"
Option "MinSpeed" "0.5"
Option "MaxSpeed" "1"
Option "AccelFactor" "0.05"
EndSection

Parametry MinSpeed, MaxSpeed i AccelFactor - wedle uznania. Jeśli ktoś dobrał je sobie za pomocą gsynaptics, to można je zobaczyć poprzez:

synclient -l

Na końcu jest małe L jak Lucyna. Oczywiście komendę tę należy wykonać jeszcze przed wykonaniem wszelkich modyfikacji. Następnie restartujemy komputer. Jakie problemy to poprawia:

1. Generowanie kliknięcia w miejscu puszczenia, w przypadku szybkiego muśnięcia palcem - parametr MaxTapMove ogranicza możliwe przesunięcie. W sterowniku dla Windows działa to w ten sposób, że jeśli kliknięcie jest generowane, to myszka wraca do pozycji początkowej i jest to bardzo logiczne działanie. W tym sterowniku nie da się tego uzyskać, ale zmniejszenie parametru do 50 praktycznie całkowicie redukuje przypadkowe kliknięcia i zmniejsza ew. przesunięcia do kilkunastu pikseli.

2. Generowanie przypadkowych kliknięć w przypadku przeciągania (tapnięcie i ciągnięcie). Przy puszczaniu palca często generowało mi się dodatkowe kliknięcie. Poprawia to parametr FirngerLow. Generalnie za przyciśnięcie uznawana jest sytuacja, kiedy nacisk przekracza FingerHigh (domyślnie 30), a puszczenie, gdy nacisk zmniejsza się poniżej FingerLow (domyślnie 25). I teraz na AmiloPro jest tak, że przy puszczaniu czasem nacisk spadnie poniżej 25, a potem jeszcze na chwilę wzrośnie powyżej 30. Po to zresztą są te parametry. Obniżenie FingerLow do 10 rozwiązuje problem.

Co jeszcze powinno działać lepiej?

W sterowniku do Windows sygnał przyciśnięcia przycisku myszki jest wysyłany w chwili podniesienia palca po uderzeniu (tapnięciu?) w touchpad. Niestety w sterowniku do Linuksa sygnał ten jest generowany dopiero po upłynięciu określonego czasu. Powoduje to, że tapnięcie reaguje z opóźnieniem. Niestety nie da się tego skonfigurować z zewnątrz.

16:08, agsamek
Link Komentarze (3) »
czwartek, 27 grudnia 2007

Ostatnio udało mi się zablokować przycisk do otwierania CD. Skrypcik umieściłem na http://analiza.blox.pl/resource/cdlock.pl.txt . Należy go ściągnąć, zmienić nazwę na cdlock.pl oraz nadać atrybut do wykonywania przez

chmod +x cdlock.pl

Po użyciu blokuje on przycisk CD. Aby otworzyć CD należy użyć polecenia:

eject

Po wyjęciu tacki przycisk działa normalnie, ale można go zablokować na koleje użycia nawet jak tacka jest wyjęta. Osobiście napisałem sobie skrypt /usr/local/bin/eject, który uruchamia /usr/bin/eject, a następnie cdlock. Dodatkowo polecenie cdlock wsadziłem do autostartu, który znajduje się w System | Preferencje | Sesje.

Nadal męczy mnie touchpad, który przy poruszaniu kursorem myszki błędnie łapie kliknięcia. Może uda mi się to kiedyś zwalczyć. WOW - właśnie odkryłem na czym ten fenomen polega. Otóż jak szybko przesunę palcem i od razu puszczę, to w chwili puszczenia przyjmowane jest kliknięcie. Nie ma tego efektu jak od naciśnięcia do puszczenia mija dłuższa chwila. To daje punkt zaczepienia do kolejnych poszukiwań i potwierdza, że moje odczucia to nie były przywidzenia. Na to konto aż zmienię tytuł tego wpisu.

21:27, agsamek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 grudnia 2007

Po dwóch poprzednich wpisach mogę nareszcie przejść do głównej sprawy, która tak pozytywnie wpłynęła na mój humor. Otóż udało mi się zainstalować sterowniki OpenChrome do układu graficznego VN896 pod Ubuntu 7.04 i to nie bolało.

Na stronie http://ubuntuforums.org/showthread.php?t=485646 gościu o ksywce TuxCrafter zamieścił skrypt, który instaluje te sterowniki w sposób automatyczny. Wystarczy pobrać plik openchrome.sh, nadać mu atrybuty do wykonania przez:

chmod a+x openchrome.sh

I uruchomić

sudo ./openchrome.sh

A następnie parę razy nacisnąć Y lub T i sterowniki na v3515 instalują się bez problemu. Od tego momentu normalnie działa zmiana rozdzielczości przez System | Preferencje | Rozdzielczość ekranu. W ogóle czuję, że komputer jest w pełni skonfigurowany. Niesamowite. Wersja skryptu, której użyłem to 0.1.1.

Jeśli komuś uda się pozytywnie użyć tego skryptu na 7.10 to napiszcie, w sumie to dla tej wersji skrypt był przygotowany. Może wtedy przesiądę się na Gusty. Chociaż obecnie Feisty w pełni spełnia moje potrzeby.

20:18, agsamek
Link Komentarze (8) »

Pierwszą niespodzianką na którą napotyka szczęśliwy nabywca v3515 po instalacji Ubuntu 7.04 jest rozdzielczość 800x600 i brak prostej możliwości jej zmiany na wyższą. Poniżej zamieszczam dwa najprostsze sposoby na poprawę tego stanu rzeczy.

Pierwszy sposób to użycie polecenia:

sudo dpkg-reconfigure -phigh xserver-xorg

Następnie należy wybrać vesa oraz rozdzielczość 1280x800 i zrestartować komputer. Skutkiem ubocznym jest zmiana układu klawiatury na amerykański, ale można to zmienić przez System | Preference | Klawiatura.

Drugi sposób to podmiana pliku /etc/X11/xorg.conf. Specjalnie na tą okazję wgrałem swój xorg.conf na http://analiza.blox.pl/resource/xorg.conf.txt.

19:57, agsamek
Link Dodaj komentarz »

Dzisiaj powrócę do tematyki karty graficznej. Zacznę od informacji, która już się pojawiała, ale jakiś czas temu osiągnąłem pełnię szczęścia. Chodzi bowiem o konsolę pod Alt+Ctrl+F1 na Ubuntu 7.04. Jak wiadomo na v3515 nie działa ona po instalacji. Aby zadziałała w pliku /boot/grub/menu.lst w pierwszym wierszu zaczynającym się od kernel należy dopisać vga=xxx, gdzie xxx to tryb karty graficznej. Bezpieczną wartością jest 791, co oznacza 1024x768.

Jeśli jednak chcemy się dowiedzieć jakie tryby obsługuje nasza karta, to warto zajrzeć do pliku /var/log/Xorg.0.log i poszukać 1280x800, która to rozdzielczość jest natywna dla naszego monitora. Tryb 1b8 ma pożądaną rozdzielczość i 32 bity koloru. Dziesiętnie 1b8 to 440, co po dodaniu 512 daje 952. W ten sposób używając vga=952 uzyskujemy bardzo przyjemny efekt przy przechodzeniu między konsolą, a trybem graficznym, a mianowicie żadnego migotania. Podsumowując do /boot/grub/menu.lst w wierszu zaczynającym się od "kernel" należy dopisać na końcu "vga=952".

Jednak przy uruchamianiu komputer dostrzeżemy, że logo Ubuntu nie jest wyśrodkowane. Aby to poprawić należy zmodyfikować plik /etc/usplash.conf na:

# Usplash configuration file
xres=1280
yres=800

A następnie wykonać polecenie:

sudo dpkg-reconfigure usplash

Dzięki temu logo będzie na środku, a konsola będzie w trybie 1280x800.

19:44, agsamek
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 grudnia 2007

Na http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=59306 slawekw_79 napisał, że aby dźwięk działał na Ubuntu, gdy się ma Windows XP:

"...po pracy na windowsie trzeba odłączyć kabel zasilający i podłączyć go dopiero po zalogowaniu do ubuntu..."

Nie sprawdzałem, ale jako że temat jest magiczny i pojawia się w komentarzach to przytaczam informacje, które udało mi się wyczytać. Kiedyś pewnie nie uwierzyłbym, że coś takiego w ogóle ma szansę zadziałać, ale od tego czasu nastąpił znaczny postęp technologiczny :) W dawnych czasach mówiło się również, że Windows to działa jak chce, a Linuksa może stawia się trudno, ale jak już się postawi, to musi działać.

Cóż - może tak było. Ciekawe, że ludzie na tej podstawie wyciągali wnioski o wyższości jednego systemu nad drugim. A tu się okazuje, że gdy system się prosto instaluje to po prostu nie może działać zbyt stabilnie. Rozumowanie to jest zgodne z faktami i na pewno nie satysfakcjonujące żadnej ze stron.

Komu porada Sławka pomoże niech dorysuje wagonik.

20:25, agsamek
Link Komentarze (2) »
sobota, 01 grudnia 2007

Pierwszy grudnia - znów internet mi zaczął działać :) Oczywiście trochę żartuję, bo jak mi siada, to kupuję dodatkowy pakiet iplus128 i Internet wraca do normy. Zdzierają ze mnie jak mogą. Fakt jest taki, że w listopadzie dużo się u mnie działo, ale mało w Ubuntu. Czytam komentarze. Gratulacje dla MasterT za kompilację grafiki, może też spróbuję za jakiś czas. Jakby cię naszło na napisanie notki, to wyślij mi maila na agamek@gmail.com, dzięki temu blog będzie mógł żyć.

Ubuntu działa mi obecnie wystarczająco dobrze. Powoli się przyzwyczajam. To co mnie jeszcze boli to głównie Touchpad, który łapie niektóre gesty przy przesuwaniu jako kliknięcia. Po zmianach konfiguracji daje się z niego normalnie korzystać, ale idealnie nie jest. Drugą rzeczą jest przycisk otwierania CD. Jeśli przenoszę komputer gdy jest włączony, to prawie zawsze tacka mi się otworzy. Jak ktoś ma podobnie to niech dorysuje wagonik. Poszukiwałem sposobu na zablokowanie przycisku otwierania, ale gotowego rozwiązania nie znalazłem. Może kiedyś napiszę skrypcik do blokowania tego przycisku, bo chyba technicznie jest to wykonalne. No i oczywiście układ klawiatury jest znacząco inny niż w T40. Esc jest w miejscu F1, a FN jest zamienione z Ctrl. Na klawisze edycji (Home, PgUp, Insert, Delete) zawsze muszę patrzeć. Ale to kwestia treningu. No i partycja wymiany mi się nie zainstalowała przy pierwszej instalacji i z tego powodu nie działa mi hibernacja.

Odpowiadając na komentarze. Z wiatraczkiem pod 7.10 są takie same problemy jak pod 7.04 i na szczęście te same modyfikacje pomagają. Niestety zauważyłem, że po wstrzymaniu komputera i ponownym uruchomieniu obsługa wiatraczka wraca do domyślnego stanu i wiatraczek jest cały czas włączony. Dotyczy to zarówno 7.04, jak i 7.10.

WiFi działa bez problemu. Chociaż zawsze przy wpisywaniu klucza WEP muszę tą czynność parę razy powtórzyć, nie udało mi się namierzyć dlaczego. Może trzeba go podawać małymi literami? Może się mylę? Ale oczywiście jak się raz wprowadzi poprawnie to potem już działa.

Zastanawiam się w jakim kierunku powinien podążać ten blog. Najbardziej oczywistym kierunkiem byłby opis porad do kolejnych wersji Ubuntu na V3515. Problem z tym podejściem jest taki, że na razie wersja 7.04 działa mi wystarczająco dobrze i nie widzę znaczących argumentów do przesiadania się na 7.10. Jeśli więc ktoś chciałby opisać swoje działania na 7.10 to zapraszam.

Drugim pomysłem jest rozszerzenie tematyki blogu z Ubuntu+V3515 na bardziej ogólną. W takim przypadku mógłbym raz na jakiś czas napisać posta, gdy coś przydatnego uda mi się wyczaić. Pytanie na ile coś takiego jest przydatne, bo znaczącego pędu do blogowego ekshibicjonizmu to nie mam :)

Być może bardziej odpowiednią formą dla zawartych tu treści byłaby pojedyncza strona WWW albo parę wpisów na forum. Z drugiej strony forma bloga i komentarze pozawalają na prowadzenie bardziej luźnych rozważań niż forum, na którym posty powinny być w miarę rzeczowe. Ciekawe ile użytkowników V3515 jest w Polsce i ilu z nich używa Ubuntu?

21:32, agsamek
Link Komentarze (4) »
sobota, 10 listopada 2007

Dzisiaj poużywałem sobie swój komputerek. Zainstalowałem mysql, apache i php zgodnie z http://www.strdoc.net/ubuntu-apache-php-mysql-server . Wszystko pięknie działa.

W tak dobrym humorze zabrałem się do rozwiązywania problemu z odtwarzaniem wideo strumieniowego przez flasha w Firefox. Znalazłem parę wpisów na ten temat, m.in.: https://bugs.launchpad.net/ubuntu/+source/flashplugin-nonfree/+bug/98688. Przetestowałem zaproponowane rozwiązania z aktualizacją pluginu, jednak zdecydowanie to nie pomogło. Tak więc na razie pozostaje czekać.

Jeszcze jedną rzeczą, którą spróbowałem była instalacja Gnash przez Dodaj/usuń... , ale po jego instalacji w Firefox w ogóle Flash nie działał. Jako że w opisie było napisane, że jest to dopiero wersja alpha, to zaprzestałem dalszych prób z Gnashem i go odinstalowałem.

20:24, agsamek
Link Komentarze (2) »
sobota, 03 listopada 2007

Fajnie jest mieć bloga. Na początku główną motywacją była chęć oddanie czegoś społeczności, dzięki której mam system za darmo i jestem w stanie znaleźć dużo potrzebnych informacji. A teraz okazuje się, że samemu tym kanałem dostaję ciekawe informacje o mojej konfiguracji.

Po pierwsze chciałbym podziękować za komentarz do poprzedniego wpisu i informację o sterownikach VIA do dźwięku. Zainstalowałem je, ale nadal nie pomogło. To jednak skłoniło mnie do dalszych poszukiwań i kliknięcia prawym przyciskiem na ikonce trąbki (głośności) i wybrania Otwórz regulację głośności. Okazało się, że suwaczek PCM miałem na samym dole. Po jego podniesieniu dźwięk mi wrócił. Tak, wiem - straszna lama ze mnie ;) Może zabrakło wiary w Ubuntu - poprawię się w przyszłości.

Być może sterowniki VIA rozwiązują problem niedeterministycznego zawieszania się systemu przy uruchamianiu. Jeśli uda mi się to sprawdzić - dam znać. Swoją drogą są one przystosowane do jądra 2.6.20-15. Czy można je tak po prostu włączyć do 2.6.20-16?

Dziękuję również za informację o konsoli tekstowej w Ubuntu 7.10. Może w listopadzie zrobię trzecie podejście do 7.10 i przetestuję tą wskazówkę.

Pomocna również była informacja o chipsetach, która oszczędziła mi zabawę w kompilację grafiki, a Wam parę wpisów prowadzących w maliny :)

21:58, agsamek
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3